Wesele bez disco polo

Coraz więcej Par chce wesela bez disco polo i boi się, że parkiet będzie pusty. Z mojego doświadczenia: nie będzie, jeśli repertuar jest różnorodny i ułożony pod kolejne godziny wieczoru. Poniżej piszę, czym zastępuję disco polo, jak pogodzić ciocię Krysię z młodszym kuzynostwem i co poza muzyką pomaga utrzymać parkiet.

Różnorodność zamiast jednego gatunku
Zamiast disco polo gram mieszankę starych przebojów, popu i rocka, czasem z domieszką jazzu albo folku. Starsi goście słyszą piosenki, które znają z młodości, młodsi to, czego słuchają na co dzień. Pilnuję, żeby obie grupy co jakiś czas dostawały coś dla siebie.
Czym zastąpić disco polo
Bez disco polo repertuar trzeba ułożyć staranniej.
Sięgam po dynamiczne, znane utwory, które wyciągają ludzi z krzeseł, i po przeboje z lat 80. i 90., przy których starsi goście od razu wstają. Na pierwszy taniec albo kulminację wieczoru zostawiam utwór, który coś dla Was znaczy.

Co robi DJ poza puszczaniem muzyki
Przez cały wieczór patrzę na parkiet i na bieżąco zmieniam plan: kiedy goście się rozkręcają, podkręcam tempo, a kiedy potrzebują oddechu, zwalniam. Utwory miksuję na żywo, więc między piosenkami nie ma ciszy.
Zabawy, światło i muzyka na żywo
Na weselu bez disco polo dobrze działają tańce integracyjne: kilka prostych układów prowadzonych przez DJ-a wciąga nawet tych, którzy wolą patrzeć z boku. Dużo daje też oświetlenie, bo ciepłe światło zmienia salę po zmroku. Możecie też zaplanować wspólne odśpiewanie Waszej ulubionej piosenki albo niespodziankę w postaci muzyki na żywo, na przykład saksofonu lub skrzypiec.

Gram na weselach od 2007 roku, także tych bez disco polo. Jeśli planujecie takie wesele w Warszawie lub na Mazowszu, napiszcie datę, a sprawdzę, czy mam wolne. Więcej o tym, co gram, piszę we wpisie Muzyka na wesele: co gram na parkiecie. Cenę i zakres usługi opisuję w ofercie na wesele.